piątek, 12 marca 2010

the gap band - outstanding

"Outstanding" po naszemu znaczy oczywiście "wybitny" i taki właśnie jest ten utwór ekipy z Oklahomy. nie ma sensu niby licytować ile co ma funku w funku, co jest esencją funkowości, a co nie, ale ten singiel to poważny przypadek. niemal każdy element tego utworu wbija sie do głowy i nie chcę z niej wyjść, szczególnie wokal wciąż genialnego Charliego Wilsona (tak, tego od refrenów u Snoop Dogga między innymi). będziecie podśpiewywać "you blow my mind baby" pod prysznicem czy gdzie tam lubicie, na pewno. do ściągnięcia poniżej w wersji niealbumowej, to znaczy dłuższej, bo jak powszechnie wiadomo, im więcej tym lepiej

środa, 10 marca 2010

the impressions - i'm a changed man (finally got myself together)

idąc za ciosem - kolejny soul, kolejna męska grupa wokalna. jej dwaj najpopularniejsi członkowie (Curtis Mayfield i Jerry Butler) pojawili się już u mnie razem ze swoimi solowymi wyczynami. z utworem "I'm A Changed Man..." obaj panowie nie mają nic wspólnego. opuszczenie w ok 1970 grupy przez Curtisa związało się jednoznacznie z "początkiem końca" świetności zespołu. bo "początkiem końca" mogę nazwać chyba te dziesięć lat działalności The Impressions, podczas którego stworzyli jeden większego kalibru hit. mówię właśnie o utworze będącym "bohaterem" dzisiejszego odcinka

poniedziałek, 8 marca 2010

the temptations - papa was a rollin' stone

ostatnio jakoś tak wyszło, że na blogu zaczęły przeważać raczej energiczne, funkujące sprawy. czas teraz przechylić szalę teoretycznej wagi w kierunku bardziej soulowym. zamiast spokojnego "slow jamu", który lepiej by zrównoważył stan rzeczy, dam coś innego. na pewno standard gatunku, możecie mi ufać. jeden z najbardziej rozpoznawanych przebojów grupy The Temptations, jak i całej wytwórni Motown, dla której nagrywali (czy raczej w niej, bo nagrywali chyba dla słuchaczy). typowym brzmieniem ze wspomnianego labelu bym tego nie nazwał, raczej odpowiedzią na różne dziejące się tu i tam rewolucje muzyczne w owych czasach. udaną odpowiedzią, ponownie ręczę za to co piszę

niedziela, 7 marca 2010

rick james - give it to me baby

"It's Rick James bitch!" - cytując najpopularniejszy skecz komika Dave'a Chappelle'a. na tym mogę skończyć introdukcję Ricka, w sumie nie widzę powodu by ją w ogóle prowadzić - to raczej jedna z najbardziej znanych postaci, jakie pojawiły się na Chojnito's Way. legenda funku i to pierwszego stopnia, do tego jeden z najdoskonalszych głosów według mnie. "Give it To Me Baby", pochodzące z wydawnictwa "Street Songs" (concept albumu, uchodzącego powszechnie za magnum opus Ryśka) to jeden z największych jego przebojów, ale z perspektywy czasów przyćmiony bardziej znanymi "Super Freak", "Mary Jane", "Ghetto Life" albo "Cold Blooded". poniżej odsłuch plus teledysk, zapraszam więc do sprawdzania

piątek, 5 marca 2010

parliament - funky woman

mówiąc o działalności Parliament/Funkadelic, mówi się głównie o - nazwijmy to - późniejszym okresie działalności. to znaczy o "One Nation Under A groove" Funkadelic, o kosmicznych konceptach albumów Parliamentu, o George'u Clintonie solo. o tych właśnie rzeczach już pisałem, nie pisałem zaś o początkach. a początkami było między innymi nagranie albumu "Osmium" - debiutu Parliament, który ostatnio mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. typowego p funkowego brzmienia tu specjalnie nie zastaniecie, ale można się doszukiwać praktycznie wszystkiego, co na ten niepowtarzalny styl się złożyło. soul, psychodeliczny rock, orient, folklor - to czynniki, które mam na myśli. tradycyjnie zamieszczam poniżej przykład na potwierdzenie mych słów. do usłyszenia!

poniedziałek, 1 marca 2010

zapp - mega medley

nastał marzec i od razu jakoś cieplej się zrobiło, takie odniosłem wrażenie i to było chyba słuszne wrażenie. niestety ponoć niższe temperatury mają wrócić i jeszcze mnie pomęczyć, nieważne. nie miało to w każdym razie znaczenia przy wyborze utworu na dzisiaj. ostatnio padło hasło "talk box" i w związku z tym przedstawiam mistrza śpiewania przez rurkę, Rogera Troutmana i jego zespół
nie wiedziałem co konkretnie wybrać, więc oto przed wami oficjalny (oficjalny, bo pochodzi z raczej autoryzowanej składanki greatest hits) mix ich największych imprezowych przebojów - tych nargranych jako Zapp, ale też i solowych Rogera (kolejno: "More Bounce To The Ounce", "Do It Roger", "Dance Floor", "So Ruff", "I Can Make You Dance", "Doo Wa Ditty", "I Heard it Through The Grapevine"). ale jest też parę wartych uwagi spokojniejszych utworów, tak więc nie zamykam wątku Zapp na moim blogu

piątek, 26 lutego 2010

rufus - tell me something good

Rufus to funkowy zespół pochodzący z Chicago, którego najważniejsze dokonania są obecnie bardziej kojarzone z nazwiskiem wokalistki grupy, Chaki Khan. wokal jest znakomity, ale o udziale pozostałej, mniej kojarzonej części bandu nie należy zapominać. tak samo jak i o postaciach, z którymi towarzystwo z Rufus współpracowało. "Tell Me Something Good" zostało na przykład napisane przez samego Stewiego Wondera u szczytu jego kariery. nagranie tego singla (promującego krążek "Rags To Rufus") okazało się przełomowym momentem i pozwoliło wybić się grupie, ich wcześniejsze nagrania raczej nie spotkały się z tak ciepłym przyjęciem. "Tell Me Something Good" to także jedno z pierwszych mainstreamowych nagrań, które ukazały światu możliwości, jakie daje połączenie instrumentu muzycznego (tutaj gitary) z talk boxem...

środa, 24 lutego 2010

the world class wreckin' cru - juice

kolejny oldschool, tym razem rodem ze słonecznej Kalifornii. podwaliną pod g funk czy pod cokolwiek innego kojarzonego obecnie z zachodnim wybrzeżem to to nie jest, po prostu electro-hop rodem z lat osiemdziesiątych. co innego można powiedzieć o dwóch z czterech członkach grupy (Dj Yella i Dr Dre), którzy niedługo potem stali się częścią legendarnego N.W.A.. słuchając tej muzyki i dodatkowo przeglądając stare zdjęcia ekipy trudno uwierzyć w późniejsze zasługi dla bardziej hardcorowego hip hopu, no ale co poradzić. "Juice" to utwór pochodzący z debiutanckiego i zarazem najważniejszego albumu ("World Class", okładka powyżej), miłego odsłuchu i soczystego brzmienia na głośnikach życzę

wtorek, 23 lutego 2010

bobby womack - i can understand it

"I Can Understand It" to jeden z obowiązkowych utworów w przypadku chęci poznania się z muzyką tego istotnego dla soulu i klasycznego r'n'b wokalisty. albumowo - singlowe curriculum vitae pana Womacka jest dość imponujące i szerokie do ogarnięcia, a ja w tej chwili nawet nie próbuję tego zrobić. prezentuję po prostu jeden z moich ulubionych utworów artysty. piosenka na swój sposób nieprzeciętna. zamiast o niemożności pojęcia otaczającej nas rzeczywistości, traktuje o jej zrozumieniu - a przynajmniej o solidnej próbie tego dokonania. zaletą jest też bardzo pozytywny groove, zapraszam do przekonania się, że taki on faktycznie jest

sobota, 20 lutego 2010

p-funk all stars - copycat

"Atomic Dog" George'a Clintona to zdecydowanie najpopularniejszy utwór reprezentujący brzmienie p-funku. wciąż często grany w klubach, wciąż chętnie samplowany, no i nie zapomnę przeżycia jakim była możliwość usłyszenia tego na żywo, kiedy dwa lata temu George Clinton ze swoim wielkim zespołem zagościli w Warszawie. atomowy pies atomowym psem, ale chciałbym jednak zaprezentować mniej znany utwór, powstały przez analogię "Copycat". pochodzi on z albumu "Urban Dancefloor Guerillas" (świetnie oddający brzmienie całości tytuł) firmowanego jako składanka gwiazd p-funku, czyli praktycznie tych samych muzyków, którzy przez poprzednie kilkanaście lat tworzyli mitologię Parliament/Funkadelic. materiał trochę zapomniany, wydany został w końcu w cieniu rozkwitu solowej działalności Clintona, w cieniu "Atomic Doga" między innymi